piątek, 25 kwietnia 2014

Od Slayer'a

CD Scolle

-Och, niech Ci będzie - powiedziałem, wzdychając ciężko - Znaj moją łaskę. Tym razem Ci odpuszczę - dodałem wesoło
Ruszyliśmy kłusem. Kopyta uderzały równo o ziemie a ja przymknąłem oczy, czując na sobie pęd wiatru. Czy jest coś przyjemniejszego od spaceru w takiej pogodzie? Chyba nic innego. Nagle Scolle przyspieszyła do galopu. Ruszyłem za nią, z wielkim wahaniem ile moja nie do końca dobra kondycja wytrzyma. Po pięciu minutach zacząłem dyszeć ciężko i wróciłem do kłusa. Scolle też zwolniła.
-Co jest? - spytała, lekko zaniepokojona
-Odpoczywam - uciąłem krótko
-Rzeczywiście jest męczące pięć minut galopu - pokręciła głową z sarkazmem - Chyba Gamma powinien mieć lepszą kondycję na wypadek jakiejś potyczki...
Kiwnąłem głową, zgadzając się z nią.
-No proszę, zgadzasz się ze mną! - krzyknęła zdziwiona - Czego to ja się doczekałam!

Scolle? Moja wena chyba zaczęła wracać, małymi kroczkami. Spytam się mojej, czy wie gdzie jest twoja xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz