CD historii Sharee
Lekko się wystraszyłam. Po ludziach można się wszystkiego spodziewać. Niestety, w przeszłości mieszkałam u nich. Niby dobrze było, ale mieszkaniem u nich musiałam harować ciężką pracą. Sharee szła bardzo zaciekawiona,coraz bliżej i bliżej .
- Sharee nie idź tam !- powiedziałam tak, żeby tylko ona usłyszała- Będziesz miała kłopoty .
- Trudno - całkowicie mnie zignorowała -Chcę zobaczyć człowieka .
- Nie, Sharee .
- Lilia . Ja chce w końcu się dowiedzieć o nich coś więcej . - Spojrzała na mnie poważnie .
-Podchodzimy tylko do końca tej ścieżki - powiedziałam- Będziemy ich widzieć z bliska..
- Dobrze .
Poszłyśmy wzgórz dróżki . Wyraźnie było wydać sylwetkę kobiety i młodego człowieka , chyba chłopca . Nie było widać dorosłych mężczyzn .To był chyba jedyny plus. Kobieta miała ciemnie włosy, a chyba jej dziecko miało włosły coś pod kolor kasztana.
- I co, napatrzyłaś się ?-zapytałam .
< Sharee ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz