CD Vito de Rain
-Nie wiem-szepnęłam. -Jak to?-zdziwił się. -Nie chcę ingerować w życie mojej rodziny. To trochę nie w porządku. Ale ciężko mi też będzie ich zostawić. To jest naprawdę ciężki wybór... Zresztą, mam patrzeć na ich rozpacz? Nie chcę, żeby przeze mnie płakali. Obiecaj mi, że zostaniesz i będziesz ich wspierał-poprosiłam łamiącym się głosem. -Ale Mocca...-zaczął, ale mu przerwałam. -Posłuchaj, wiesz ile osób mogło się urodzić na twoim miejscu? A teraz się zabijesz zabierając szansę tym innym. Po prostu boli mnie to, że mówisz "To moje życie i mogę robić co chcę", bo to nieprawda. Nie możesz z nim robić wszystkiego. A wiesz dlaczego? Bo wiąże się z tym pewna odpowiedzialność. Inni będą cierpieć, bo ty zrobiłeś głupotę. Odbierając sobie życie sprawisz przykrość tylko swoim przyjaciołom i rodzinie, a sobie samemu ulżysz. Ale to nie jest dobre rozwiązanie. Uciekając wcale sobie nie pomagasz. Pokazujesz tylko, że wszystko zbyt Cię przerosło. Rozumiem, że myślisz, że Coelsho Cię nienawidzi, Castiel Cię nienawidzi... Ale oni potrzebują ojca. Kiedy odejdę muszą mieć kogoś bliskiego. Kogoś, kto będzie ich wspierał. Sorrel jest za słaby, a Nowel... On się strasznie zmienił. Potrzebują kogoś, kto doskonale ich zrozumie. Musisz z nimi zostać. Bo oni wtedy też się poddadzą... Zrobisz to dla mnie? Jako... Wypełnisz to jako moją ostatnią wolę?-łza spłynęła mi po policzku, kiedy spojrzałam w jego oczy-Pozostaniesz też dla Pride. I będziesz szczęśliwy. Vito? |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz