CD Slayer'a
Uśmiechnęłam się pod nosem.
-Trudne pytanie.-odparłam po chwili namysłu -W zasadzie... Chyba lato. Można się najbardziej powygłupiać, chociaż w zimę również, no może akurat nie w taką...-wskazałam ruchem łba pogrążone w odwilży tereny.
W międzyczasie zdążyliśmy dotrzeć na miejsce. Pobieżnie omiotłam wzrokiem zatokę, po czym ruszyłam galopem w stronę morza. Wpadłam w nie z impetem, rozchlapując wodę dookoła siebie. Uśmiechnęłam się do Slayer'a.
-Jest luty...-pokręcił głową.
-No i co z tego?-odparłam, tkwiąc w wodzie do połowy nóg.
-Jesteś nienormalna...-uśmiechnął się.
-Wiem.-również się uśmiechnęłam -Przyzwyczaj się, albo odejdź.
Slayer?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz