środa, 5 lutego 2014

Od Jack'a

CD Tamizy

Zaczęło mi się kręcić w głowie. Tamiza upadła i nie mogła się podnieść. Czułem, że zaraz skończę tak samo. Tyle, że nie mogę, bo nigdy stąd nie odejdziemy.
- Tamizo - wymamrotałem mrużąc oczy.
- Jackie, który to ty?
Jej pytanie wydało mi się z początku bezsensowne, acz po chwili całkiem zrozumiałe.
- Sam nie wiem - spojrzałem w swoje obicie i już nie wiedziałem, po której stronie jestem.
W głowie kręciło mi się niemiłosiernie. Rzeczywistość stapiała się z odbiciem i traciłem orientację. Świat wirował. Padłem na kolana. Po kilku próbach wstania, zrezygnowałem. Patrzyłem w odbicie swoich oczu i pytałem.
- Co mamy zrobić?
O dziwo usłyszałem odpowiedź.
"Zamknijcie oczy. Nie polegajcie na nich"
- Tamizo!
- Słyszałam - odparła.
Nie wiedziałem gdzie jest. Posłusznie zamknąłem oczy i po raz kolejny podjąłem próbę podniesienia się. Wyczułem, że się udaje i głupi otworzyłem oczy. Natychmiast ległem na dziwnej ziemi.
- Jak ci idzie słońce?
Nie usłyszałem odpowiedzi. Tylko głucha cisza. Rozglądanie tylko pogorszyło sprawę. Zamknąłem więc oczy i powtórzyłem pytanie. Wsłuchałem się w otoczenie i ku memu rozczarowaniu, tym razem także nikt mi nie odpowiedział.

Tamizia? ^^ och ta groza xD mrozi krew w żyłach :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz