CD Jack'a
Walczyłam ze łzami, które cisnęły mi się do oczu, a które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego.
Ten, którego kiedyś tak szaleńczo kochałam, a obecnie równie mocno nienawidziłam, oto stoi przede mną i naiwnie prosi o wybaczenie. Miałam ochotę wybuchnąć płaczem i śmiechem równocześnie, wykrzyczeć mu wszystko, nie pomijając niczego, co tak bardzo cisnęło mi się na usta. Ale nie potrafiłam. Posłałam mu więc tylko nienawistne spojrzenie i rzuciłam się galopem wzdłuż linii brzegu. Tak bardzo chciałam uciec, zaszyć się w najodludniejszym miejscu i już nigdy nie oglądać jego parszywego pyska. Ale jednocześnie wiedziałam, że Jack mi na to nie pozwoli. Nie odpuści bez walki.
-Tamizo!-krzyknął, biegnąc za mną.
-Zostaw mnie!-wrzasnęłam, dławiąc się łzami. -Nienawidzę cię, słyszysz?? Nienawidzę! Wracaj tam, skąd przyszedłeś i daj mi spokój!
<Jack?>
Walczyłam ze łzami, które cisnęły mi się do oczu, a które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego.
Ten, którego kiedyś tak szaleńczo kochałam, a obecnie równie mocno nienawidziłam, oto stoi przede mną i naiwnie prosi o wybaczenie. Miałam ochotę wybuchnąć płaczem i śmiechem równocześnie, wykrzyczeć mu wszystko, nie pomijając niczego, co tak bardzo cisnęło mi się na usta. Ale nie potrafiłam. Posłałam mu więc tylko nienawistne spojrzenie i rzuciłam się galopem wzdłuż linii brzegu. Tak bardzo chciałam uciec, zaszyć się w najodludniejszym miejscu i już nigdy nie oglądać jego parszywego pyska. Ale jednocześnie wiedziałam, że Jack mi na to nie pozwoli. Nie odpuści bez walki.
-Tamizo!-krzyknął, biegnąc za mną.
-Zostaw mnie!-wrzasnęłam, dławiąc się łzami. -Nienawidzę cię, słyszysz?? Nienawidzę! Wracaj tam, skąd przyszedłeś i daj mi spokój!
<Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz