CD Perły
Uśmiechnęłam się w stronę źrebaka. Była śliczna i jak na źrebaka bardzo wysoka. Zawsze chciałam mieć dziecko, ale... niestety los nie obdarzył mnie nim, a gdy po raz pierwszy miałam szanse, sytuacja na to nie pozwoliła.
-Tak, jest dużo do zrobienia w stadzie. Może się wydawać, że nic nie robię, ale mogę cię zapewnić, że to duży obowiązek- uśmiechnęłam się lekko.
Klaczka pokiwała głową, widocznie zafascynowana.
-Długo prowadzisz już stado?- zapytała.
Źrebaki zawsze tyle pytały, ale to normalne i mi to nie przeszkadzało.
-Dla kogoś może i krótko, ale rok i kilka miesięcy na pewno- odpowiedziałam- Chyba dopiero co poznajesz stado?- teraz ja spytałam.
-Tak- odparła dumnie.
-W takim razie życzę ci miłego zwiedzania i ostrożności. Nie wszyscy patrzą na innych z miłością- postarałam się o uśmiech.
Perła?
środa, 11 marca 2015
Od Perły
Jak na młodego konika jestem bardzo wysoka. Dziś sprawdzałam, czy jednak dosięgam alfie grzbietem chociaż do kolan. Dosięgam, ale muszę ją teraz poznać. Tak jak uczyła mnie mama, muszę zacząć od powitania.
- Ehym, ehym. Dzień dobry pani Havano.
Popatrzyłam się ze spokojem w oczach na klacz.
- O, cześć mała.
Powąchała mnie.
- Perła.
Poprawiłam ją.
- Przepraszam, zapomniałam jak się nazywasz.
Uśmiechnęła się.
- Ależ musi pani mieć ogromny obowiązek wszystko tu kontrolować. To trudne?
< Havana?>
- Ehym, ehym. Dzień dobry pani Havano.
Popatrzyłam się ze spokojem w oczach na klacz.
- O, cześć mała.
Powąchała mnie.
- Perła.
Poprawiłam ją.
- Przepraszam, zapomniałam jak się nazywasz.
Uśmiechnęła się.
- Ależ musi pani mieć ogromny obowiązek wszystko tu kontrolować. To trudne?
< Havana?>
wtorek, 10 marca 2015
Od Qerida
CD Nevady
Podszedłem do Nevady bliżej. Spojrzała nerwowo na mnie, co jakiś czas kierując wzrok na Rosse.
- Z czutsej ciekawości... Czemu wróciłaś Myślałem... myślałem, że odeszłaś na zawsze, że nie chcesz już być w stadzie- odparłem, biorąc głębokie oddechy.
Klacz milczała, nie pewno odpowiedzi albo wstydząc się odezwać, ale po chwili powiedziała spokojnie. Znam Nevade i wiem, że potrafi utrzymać powagę nawet w największej niepewności.
Nevada? Sorki, że dopiero teraz kończę i, że takie krótkie :|
Podszedłem do Nevady bliżej. Spojrzała nerwowo na mnie, co jakiś czas kierując wzrok na Rosse.
- Z czutsej ciekawości... Czemu wróciłaś Myślałem... myślałem, że odeszłaś na zawsze, że nie chcesz już być w stadzie- odparłem, biorąc głębokie oddechy.
Klacz milczała, nie pewno odpowiedzi albo wstydząc się odezwać, ale po chwili powiedziała spokojnie. Znam Nevade i wiem, że potrafi utrzymać powagę nawet w największej niepewności.
Nevada? Sorki, że dopiero teraz kończę i, że takie krótkie :|
Od Lavory
Wczoraj oźrebiłam się. Jestem strasznie wyczerpana. Pierwsza urodziła się dziwnie biała klaczka. Okazało się, że jest maści albino(albo jak kto woli cremello). Bardzo szybko wstała na nogi, trwało to jakieś 5 minut. Czułam straszny ból. Parę minut później urodził się ogier. Miał piękną odmianę na czole, bardzo szeroką łysinę ( można by powiedzieć, że aż małą latarnię!). Po urodzeniu ogierka mało nie zemdlałam. Nazwałam klacz Perła ze względu na jej piękną maść. Drugi konik nazywa się Akcent dlatego, że nie miałam pomysłu co do imienia z wyglądu młodego. Wstał od dopiero wtedy, kiedy Perła już biegała obok Hermoso. Musiałam wylizać je po urodzeniu, aby ich układ oddechowy działał dość prawidłowo. Potem musiałam je nakarmić i zasnęły. Ja też musiałam nabrać energii, Hermoso De Ereno przyniósł mi trochę trawy. Wyglądałam jakbym nic nie jadła od trzech dni, a to tylko trzy godziny. Zasnęłam obok mojego potomstwa. Niesamowite przeżycie...
<C.D.N.>
<C.D.N.>
poniedziałek, 9 marca 2015
Lavora oźrebiła się :D
Mam Wam do ogłoszenia przyjemną wiadomość, a mianowicie... W stadzie mamy nowe źrebaki! :D Wiosna tuż tuż, a więc ja się nie dziwię. Życzymy ci Lavoro i Hermoso dobrego rodzicielstwa :3, a źrebakom udanej zabawy.


Imię: Akcent
Płeć: Ogier
Wiek: 2 miesiące
Cechy charakteru: Jest samotnikiem. Spokojny i czasem nieśmiały. Bardzo lubi wodę i spacery. Uwielbia wsłuchiwać się w odgłosy przyrody. Może zdawać się dziwnie nastawiony w stosunku do ogierów, po prostu chce się popisać...
Rodzina:
Matka: Lavora
Ojciec: Hermoso De Ereno
Siostra: Perła
Historia: Urodziłem się tu w Mysterious Valley.
Właściciel: oliwiaklima8
Płeć: Ogier
Wiek: 2 miesiące
Cechy charakteru: Jest samotnikiem. Spokojny i czasem nieśmiały. Bardzo lubi wodę i spacery. Uwielbia wsłuchiwać się w odgłosy przyrody. Może zdawać się dziwnie nastawiony w stosunku do ogierów, po prostu chce się popisać...
Rodzina:
Matka: Lavora
Ojciec: Hermoso De Ereno
Siostra: Perła
Historia: Urodziłem się tu w Mysterious Valley.
Właściciel: oliwiaklima8

Imię: Perła
Płeć: Klacz
Wiek: 2 miesiące
Cechy charakteru: Nieco szalona, pogodna i przyjacielska. Śmiała jak nikt inny, uwielbia ryzyko. Mogłaby przez cały dzień leżeć. To leniwa klacz. Lubi gadać i marzyć.
Rodzina:
Matka: Lavora
Ojciec: Hermoso De Ereno
Brat: Akcent
Historia: Urodziłam się tu w Mysterious Valley.
Właściciel: oliwiaklima8
Płeć: Klacz
Wiek: 2 miesiące
Cechy charakteru: Nieco szalona, pogodna i przyjacielska. Śmiała jak nikt inny, uwielbia ryzyko. Mogłaby przez cały dzień leżeć. To leniwa klacz. Lubi gadać i marzyć.
Rodzina:
Matka: Lavora
Ojciec: Hermoso De Ereno
Brat: Akcent
Historia: Urodziłam się tu w Mysterious Valley.
Właściciel: oliwiaklima8
Od Hermoso De Ereno
CD Mystic`a
Ogier zaczął gonić sarny. Pobiegłem za nim.
- Świetna zabawa!
Śmiałem się i dyszałem na przemian.
- Mówiłem.
Mystic był szybszy i nie potrafiłem go dogonić.
Tak dobrze bawiliśmy się całą noc. Nastał ranek.
- Mystic coś mi się przypomniało!
Podskoczyłem.
- To chyba dobrze.
Nie wiedział za bardzo o co chodzi.
- Lavora...dziś...rodzi!
Rzuciłem się pędem do siedziby medyków. Mystic pożegnał się ze mną. Lavora była w trakcie porodu. Nad nią stali medycy. W jej oczach widziałem strach.
< Lavora?>
Ogier zaczął gonić sarny. Pobiegłem za nim.
- Świetna zabawa!
Śmiałem się i dyszałem na przemian.
- Mówiłem.
Mystic był szybszy i nie potrafiłem go dogonić.
Tak dobrze bawiliśmy się całą noc. Nastał ranek.
- Mystic coś mi się przypomniało!
Podskoczyłem.
- To chyba dobrze.
Nie wiedział za bardzo o co chodzi.
- Lavora...dziś...rodzi!
Rzuciłem się pędem do siedziby medyków. Mystic pożegnał się ze mną. Lavora była w trakcie porodu. Nad nią stali medycy. W jej oczach widziałem strach.
< Lavora?>
niedziela, 8 marca 2015
Sojusz
Zawarliśmy sojusz ze Stadem Ciepłego Wiatru. W razie jakiejkolwiek wojny, oni postarają nam się pomóc.
Pamiętajcie:
1. Nikogo z tego otóż stada nie można zabić ani skrzywdzić. Owszem mogą być bójki i kłótnie, ale w stopniu ograniczonym.
2. W naszych opowiadaniach mogą wystąpić postacie z tego stada, lecz nie można dać jemu/jej do dokończenia.
3. Odnosimy się z szacunkiem do alfy, zresztą tak samo jak do wszystkich członków stada.
I nie będą was dalej zanudzać regulaminem, a więc życzę miłego pisania :D
~Pozdrowienia, Alfa Havana wraz z Day Dream`em(Alfa Stada Ciepłego Wiatru)
Subskrybuj:
Posty (Atom)