CD Tajgi
-Naprawdę?!-wykrzyknąłem nie powstrzymując radości.
-Nie, na niby-przewróciła oczami. Szczerze, uwielbiam, kiedy to robi-Jasne, że naprawdę.
-Nie wkręcasz mnie?-zapytałem jeszcze dla pewności, choć w sumie byłem pewny.
-Sorrel!-obrzuciła mnie morderczym spojrzeniem-Tak, będziesz ojcem, tak,
ja będę matką, tak, Mocca i Nowel będą mieli bratanicę albo bratanka.
Czy jeszcze ci coś wytłumaczyć?
-N...nie-zająknąłem się-Jeszcze nie przywykłem do tej myśli. To zmieni
całe nasze życie-zamyśliłem się, choć dalej uważnie obserwowałem Tajgę.
To dlatego tak bardzo się oszczędzała... A już myślałem, że to się nigdy
nie stanie. Jakie to w ogóle uczucie być ojcem? Nowel... Chwileczkę...
Mocca... O nie.
-Tajga-popatrzyłem na nią przerażony-W mojej rodzinie każdy stracił
dziecko. Mocca zostawiła w pierwszym stadzie swojego syna, dzieci Nowela
gdzieś zaginęły, kiedy stado się rozpadło... Boję się-szepnąłem
jeszcze, a partnerka popatrzyła na mnie z troską-Nie chcę, żeby tak to
się skończyło-dodałem jeszcze spuszczając wzrok...
Tajga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz