środa, 14 maja 2014

Od Havany

CD historii Dęblina

Czułam jak po moim gładkim policzku spłynęła łza i rozbiła się o źdźbło trawy. Zacisnęłam mocniej usta, przygryzając je. Nie wierzyłam, że to zobaczyłam. Odwróciłam się tylko na chwilę, patrząc na niego i próbując ukryć łzy i emocje. Wiedziałam, że to nie możliwe.
-Dęblin... A czy ty jakbyś zobaczył mnie z innym ogierem, razem w jaskini... nie...- zacięłam się- Zrozum, że tego nie da się wybaczyć. To zostaje na całe życie. Dajmy spokój- znowuż zleciało kilka łez.
-Havana, musisz ze mną porozmawiać, koniecznie- w jego głosie było słychać desperację.
-Nie ma o czym. Daj mi spokój- odwróciłam się, idąc w inną stronę.
Próbował mnie zatrzymać, lecz ja tylko go odepchnęłam.
-Powiedziałam, zastaw mnie!- krzyknęłam.
Próbowałam nad sobą zapanować, lecz coś nie dało mi spokoju. Zaczęłam galopować, byleby być dalej od niego. Nie chciałam na niego patrzeć. Na osobę, którą kochałam ponad życie, za którą mogłabym oddać życie. Ból jaki czułam nawet nie można było określić. Do głowy wpadły mi wszystkie wspomnienia. Jak deszcz przed huraganem. Aż bolała mnie od tego głowa. Upadłam pod wielkim dębem i zaczęłam płakać.
Trudno! Niech się dzieje co chce! Jak ktoś zobaczy... mam to głęboko gdzieś!

<Dęblin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz