piątek, 7 marca 2014

Od Yamaray'a

CD Nemezis

- Dobra, chodź! - powiedziałem do niego, robiąc pętlę wokół jego szyi za pomocą dzikiego pnącza a następnie lekko szarpiąc go w moim kierunku.
- Zostaw mnie! Nic nie widzę! W ogóle kim ty jesteś! - krzyknął zdenerwowany, stawiając dęba i próbując się wyrwać. Nie chciałem tego robić, ale uderzyłem go z pnącza i sprowadziłem na ziemię. Siłą prowadziłem go do mojej jaskini w duszy prosząc o to, bym nikogo z mojego stada nie spotkał. Zajęty panowaniem nad zezłoszczonym ogierem, wpadłem na kogoś.
- Przepraszam. - odparła cicho. Rozpoznałem ten głos, natychmiastowo się odwróciłem.
- Nemezis?! - krzyknąłem zaskoczony. Co ona sobie pomyśli? Jakiś oby koń znęca się nad Yamaray'em. To wpadłem... - Wszystko Ci wytłumaczę! - krzyknąłem natychmiastowo.

Nemezis?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz