piątek, 7 marca 2014

Od Nemezis

CD Yamaray'a

Wiedziałam, że nie powinnam, jednak wyrwałam się Lanie i uciekłam. Jakim cudem mi się to udało? Nie wiem... Kierowałam się intuicją, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Tym razem również. Niebawem dotarłam do miejsca, z którego wyraźnie było słychać stłumiony głos Yamaray'a. Coś do kogoś krzyczał. Poszłam za nim i po chwili znalazłam się w niewielkiej jaskini, z której dochodziły odgłosy szamotaniny. W tym momencie ktoś na mnie wpadł, czy może raczej ja na kogoś.
-Przepraszam.- zreflektowałem się szybko.
-Nemezis?!-krzyknął ktoś z boku. Nie rozpoznałam tego głosu. -Wszystko Ci wytłumaczę!-krzyczał w dalszym ciągu.
-Gdzie Yamaray?!-spytałam ostrym głosem. -Słyszałam go, jest gdzieś tutaj!
-Co się dzieje? O co tutaj chodzi?!-wrzasnął ktoś. Tym razem wiedziałam kto.
-Yamaray!-zawołałam, kierując się ku ogierowi.
-Nie, stój!-ktoś zagrodził mi drogę.
-Zostaw mnie!-krzyknęłam, rozpaczliwie starając się go wyminąć.
-Posłuchaj, to ja jestem Yamaray, wszystko ci wytłumaczę!
Stanęłam jak wryta. Nie, to niemożliwe... On tylko chce mnie sprytnie oszukać.
-Zostaw mnie, proszę!-zawołałam, teraz już błagalnym tonem.

Yamaray?

1 komentarz:

  1. CD Nemezis

    Nie wiedziałem co mam robić, spanikowałem i ponownie użyłem zamiany serc, tylko, że tym razem ja byłem w ciele Nemezis a ona w ciele obcego konia, natomiast obcy koń nadal miał moje ciało i przez swoją głupotę mógł doprowadzić mnie do ślepoty. Kiedy otworzyłem oczy, byłem jeszcze bardziej przerażony, nic nie widziałem. Zatkało mnie, nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Ona jest ślepa? Czemu mi o tym nie powiedziała? A ja zachowałem się jak palant! "Spójrz, spójrz" Teraz już wiem dlaczego ona była taka smutna, dlaczego to co mówiłem ją zasmucało. Gdybym tylko wiedział! Boshe, co mam teraz robić? Muszę szybko to jakoś odkręcić i wrócić ponownie do tamtego ciała a potem uleczyć swoje ciało i pozbyć się tego obcego konia.


    PS Ray może używać "Zamiany serc" w każdym ciele, natomiast wszystko inne jest tak jak jest.

    OdpowiedzUsuń