CD Szebry
-A więc muszę cię odprowadzić.-odparła.
Parsknąłem i spojrzałem na nią jak na nienormalną.
-Odprowadzić?-prychnąłem. -Czy ty siebie w ogóle słyszysz? Jestem mordercą. MORDERCĄ. Nie sądzę, żebym potrzebował pomocy takiej klaczy...
-Skoro jesteś mordercą, to mnie zabij, będziesz miał jeden problem z głowy.-nie ustępowała.
Pokręciłem głową.
-Wybacz... Może nie jestem osoba lubiącą być w centrum zainteresowania, ale teraz... teraz powinniśmy ze sobą współpracować, a dumę schować do kieszeni.-popatrzyłem na nią. -Więc co teraz zamierzasz?
Szebra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz