CD Qerida
-Nie wiem czy to taki dobry pomysł...-odparłam, patrząc w bok.
Podniósł mój pysk swoim.
-Nie można żyć tylko tą wojną.-spojrzał mi w oczy. -No ok, rozumiem, bitwy, rozlew krwi i cierpienie, ale trzeba się jakoś odstresować. To nie będzie trwać w nieskończoność, a już niedługo będziemy się z tego śmiać, zobaczysz...-uśmiechnął się lekko.
Odwzajemniłam uśmiech, choć niepewnie.
-Skoro tak twierdzisz, to chodźmy...
Qerido?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz