czwartek, 20 marca 2014

Od Nevady

CD Qerida

-Jeżeli nie boisz się przypadkowego odkrycia tu jakichś makabrycznych sekretów, to sobie szubruj...-wymownie popatrzyłam w sufit z tajemniczym uśmieszkiem.
Popatrzył na mnie nieco zaniepokojonym wzrokiem.
-Od tej strony cię nie znałem...-przyznał po chwili, kiedy już chyba się zorientował, że sobie z niego żartuję.
-I miejmy nadzieję, że nie poznasz, chociaż jakbyś mnie trochę mocniej wkurzył...
-Dzięki, ale chyba nie zamierzam.-przerwał mi szybko z rozbawieniem.
-No i bardzo dobrze, tego się trzymaj.-dumnie uniosłam głowę. -A tak w ogóle... Co ty na to, żebyśmy się przeszli na ten nowy teren, kiedy już skończy padać? W zasadzie to się na to nieprędko zanosi, ale może...

Qerido?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz