CD Szebry
-I są tego efekty...-przytaknęła z goryczą.
Pokiwałem głową. No niestety, taka jest kolej rzeczy. Ktoś wchodzi na czyjeś tereny, zostaje zaatakowany przez tutejsze konie, jego stado chce się odegrać, a potem wybucha wojna... Nie ma co tu ukrywać, wina leży po obu stronach. Wprawdzie Midnight pobiła tamtego ogiera, ale po co w takim razie wszedł na jej teren? Z kolei Midnight nie musiała od razu aż tak się wściekać... No ale cóż, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Stało się.
Nagle się zatrzymałem. Szebra odwróciła się.
-Coś się stało?-spytała zdziwiona.
Niby nic, ale... Nawiedziły mnie pewne wątpliwości.
-Szebra... W zasadzie nie sądzisz, że to trochę głupi pomysł, żeby samemu szukać guza?
Szebra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz