CD Jack'a
-I nawet nie zamierzasz się wyrywać?-spytałam, całując go w chrapy.
Pokręcił głową z uśmiechem.
-Nie zamierzam, tak mi dobrze.-pocałował mnie.
-Za bardzo ugodowy jesteś.-stwierdziłam z rozbawieniem.
-A wolałabyś, żebym był uparty?
-Oj, Jackie, Jackie...-pokręciłam głową. -Dobra, wstawaj, bo przez te błoto i tak wyglądasz już jak warchlak.
Jackie? Sorry, jakoś mi opowiadania nie idą ;_;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz