CD Noemi
-Przynajmniej będzie spokój - prychnąłem, wyraźnie zmęczony jej
natrętnością. Nie lubię być złośliwy dla innych, ale czasem trzeba.
Klaczy chyba odjęło mowę. Wpatrywała się we mnie ze zdziwieniem i
...urazą? Sama chciała. Nie lubię takich.
-Powiedziałam coś nie tak? - spytała
-Nie, ale zabierasz mi czas, gdy jestem bardzo zmęczony. Zrozum, miałem
dzisiaj wyczerpujący dzień. - powiedziałem, starając się nie pokazywać
mojego niezadowolenia - Mam nadzieje, że to zrozumiesz. Jutro też jest
dzień.
Noemi? Sorry, że krótko, ale mój wen twórczy postanowił nie wrócić na noc ;__;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz