CD Oranii
-Wiesz...Wolę tą pierwszą opcję - uśmiechnąłem się, teraz zupełnie
szczerze, że wcale nie muszę na razie przed wszystkimi ujawniać bolących
wspomnień. Uśmiech przyszedł mi z łatwością i był znowu szczery i
szeroki.
Orania zaczęła się chyba zastanawiać, gdzie się przejść bo coś długo milczała. Tym razem ja, przerwałem ciszę:
-Może przejdziemy się Jesienną ścieżką? Słyszałem, że tam jest pięknie.... - zaproponowałem
-Tu wszędzie jest tak pięknie... - zaczęła się zastanawiać na głos
-Albo nad Zatokę gwiazd, co? Nie wiem sam, chętnie się gdziekolwiek
przejdę z takim dobrym towarzystwem. - zaśmiałem się cicho, spoglądając w
niebo, które okrywało się już kołderką ciemności....
Orania?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz