poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Slayer'a

 CD Oranii
Nadal byłem bardzo zaskoczony decyzją Alf. W końcu znali mnie od niedawna, a już awansowałem na taką lepszą pozycję. Wszyscy po przemowie Dęblina podchodzili do mnie i mi gratulowali. Niektórzy patrzyli się z podziwem, inni zaś z zazdrością. Czułem się bardzo dziwnie: Jednocześnie byłem dumny z siebie a jednocześnie... sam nie wiem. Nie wiem jak nazwać takie uczucie. Nagle ujrzałem biegnąca w moją stronę Oranię.
-No, no, no, witam ogiera Gamma!- zawołała, uśmiechając się do mnie szeroko
-Dziękuję... Nadal nie mogę uwierzyć, że to właśnie mnie wybrali... - rzekłem, odwzajemniając uśmiech
-Wzbudziłeś ich zaufanie jak widać. Wiele koni chciałoby być na twoim miejscu - odparła Orania
-Oj, nie przesadzaj już. To co, przejdziemy się znowu? Chociaż, jeśli wolisz nie musisz iść. Widzę, że jesteś niewyspana - zauważyłem

Orania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz