poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Mocci


CD Vito de Rain

-Nie powiedziałam, że będę się spieszyć!-wrzasnęłam za nim i spokojnie ruszyłam kłusem.
Nie odwrócił się. Nawet nie spojrzał chociaż na chwilę za siebie.
-Co ja z tobą mam-mruknęłam pod nosem, dalej nie przyspieszając.
Nie zamierzałam się pod niego dostosowywać. W końcu, jestem niezależną klaczą.
Zaczęłam myśleć o przeszłości, o tym co się działo między nami. Jak dużo się zmieniło. Pamiętam, jak go poznałam. Wtedy jeszcze myślałam, że jest gburem i, że nigdy go nie polubię. Jednak zniszczył te przekonania. Pamiętam, jak w czasie wojny zabił tego ogiera. A później się pokłóciliśmy. A jednak, mimo wszystko, polubiłam go... Szczerze. Kiedy zniknął, ech... Straciłam coś, co było dla mnie naprawdę ważne. A tutaj znowu go znalazłam. Nad jeziorem. Odtąd, moje życie diametralnie się zmieniło. Tylko, że jestem ciekawa, czy mówił mi o wszystkim.
-Auć-syknęłam, bo poczułam, że na niego wpadłam.
Byliśmy nad jeziorem. Tym samym, co wtedy.
-Co to za miejsce?-zapytałam szeptem rozglądając się dookoła.
Wtedy było tu jakoś inaczej.
-To Jezioro Roku-odparł.
-Patrzyłeś w nie. Wtedy, pamiętasz?-oczy rozbłysnęły mi z podekscytowania.
-Aż nazbyt dobrze...-westchnął i obrócił się.
-Co wtedy zobaczyłeś, Vito?-posmutniałam nagle, tak jak on.
Popatrzył na mnie tylko i spuścił łeb.
-Vito? Czy ty mnie w czymś oszukujesz? Musimy być ze sobą szczerzy, jeśli mamy być parą. Jeśli już nią jesteśmy.
Popatrzył na mnie, a jego wzrok mnie przytłoczył.
-Mocca...-westchnął i przerwał. Chyba nie zamierzał mówić nic więcej.

Vito? Wybacz, na weekendy często wyjeżdżam i wtedy mogę tylko na komórce wchodzić ;c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz