CD Qerida.
Spojrzałam na ogiera. Westchnęłam. Lecz no cóż nie dał by mi spokój. Zaczęłam jeść z niechęcią i z przymusem. Mogłam nie wychodzić. Bym pewnie umarła z głodu ale lepsze to niż tu żyć z kimś kogo znasz ze starego stada kogo sie pokochało... Westchnęłam. Po chwili przestałam jeść. Ogier podniósł głowę i skierował swój wzrok na mnie. - Czemu nie jesz? - zapytał Spojrzałam na niego potem przed siebie. - Nie chcę już jeść - odparłam oschle. Odwróciłam się i ruszyłam przed siebie. Lecz on mnie zatrzymał. - Rossa... - zaczął - Co? - zapytałam patrząc mu w oczy. <Qerido? Brak weny ;_; > |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz