czwartek, 13 lutego 2014

Od Qerida

CD historii Rossy

Spojrzałem na klacz i odwróciłem się.
-Już nic...- odpowiedziałem oschle
Rossa westchnęła zniechęcona
-O co ci chodzi?- spytałem
-Mi? Mi o nic...- powiedziała wzburzona
-Bez sensu się kłócić. Ja... Ja naprawdę nie chce ci stać na drodze. Chciałem tylko z tobą spędzić jakoś dzień, wyluzować, zobaczyć u ciebie uśmiech na twarzy, ale ty mi nie pozwalasz, więc... Więc możesz iść- na twarzy widoczne było zaniechęcenie i smutek
-Qerido...- zaczęła smutnie
-Teraz ja powiem... Nie Qerido... Chciałem cię pocieszyć, ale takie coś to na nic- przerwałem jej
Wiatr powiał mocno. Chyba odzwierciedla mój humor. I nagle posmutniałem. Ten dzień miał być taki... taki inny, trochę weselszy...
<Rossa? Też mam brak weny>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz