CD opowiadania Niebieskiej
Nagle do głowy wpadł mi pomysł. Pomysł, który pozwoli mi n a p r a w d ę oderwać się od ciężaru, który na co dzień noszę
- A może by tak iść poszukać terenu,w którym można by uprawiać sporty? Wiesz,skoki, bieganie...
Przestąpiła z nogi na nogę, niespokojnie machając ogonem. Wyglądała na nieco zaniepokojoną. Namyślała się, co odpowiedzieć.
- Może... - nie wyglądała na przekonaną
- No, proszę - zrobiłam, tak zwane "wielkie oczka"
Znowu zapadła w zadumę
- Niech będzie, ale to będzie teren, o którym tylko my wiemy, dobra? - spytała uśmiechając się
- To samo chciałam powiedzieć - odwzajemniłam uśmiech - To chodźmy w... - zaczęłam się rozglądać, w jakim kierunku pójdziemy
- Tu, na wschód - dokończyła za mnie zdanie, ruszając kłusem
Chwilę kłusowałyśmy w ciszy, którą ja przerwałam niespodziewanie
- Czy... czy mogę na ciebie mówić Blue? - spytałam nieśmiało
(Niebieska?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz