czwartek, 13 lutego 2014

Od Jovisha


 CD Oranii

Podczas wieloletniej wędrówki napotkałem wiele koni i wiele przygód. Jedynym, celem podróży było stado Mysterious Valley. Pomimo iż byliśmy na drugim końcu świata i tak chcieliśmy być tam. Nikisha pragnęła prawdziwego domu, ja zresztą też. Po 5 latach wędrówki w końcu trafiliśmy tam gdzie chcieliśmy, do Mysterious Valley.
Ruszyłem spokojnym kłusem w stronę stada. Gdy wkroczyłem na ich tereny od razu zauważyłem alfę zmierzającego w naszą stronę.
-Jestem Jovish, a to Nikisha. Szukamy stada, ale nie zwykłego, szukamy Mysterious Valley. Czy to tu? -Zapytałem karego ogiera
-Tak, to tu. Jestem Dęblin, alfa tego stada. -Odpowiedział
-Czy możemy dołączyć? -Wtrąciła się Nikisha, ogier zamyślił się, lecz po chwili odpowiedział:
-Możecie, ale co potraficie, jakie macie moce i żywioły?
-Ja mam moce mroku, no i jego żywioł. Strasznie chciałabym być wojowniczką, mam w tym doświadczenie stoczyłam już parę walk...-Mruknęła Nika
-Ja mam za to moce wody, woda jest ma moje rozkazy. Żywioł tak jak moce, woda, no i ja też mógłbym być wojownikiem. Mam nawet większe doświadczenie niż Nika.
-Okey, to niech tak będzie, ja nie mam czasu, więc sami się oprowadźcie.
-No dobra...-Powiedziała Nika i ruszyła kłusem w stronę lasu, ja ruszyłem w przeciwną stronę. Dęblin gdzieś zniknął.
-Spotkamy się tu za godzinę! -Zarżałem do Nikishy, sisotra tylko przytaknęła i zniknęła w lesie.
Ruszyłem kłusem po terenach stada. Rozproszony i zaskoczony tym jak szybko alfa się zgodził na dołączenie wpadłem na jakąś klacz.
-Uważaj jak leziesz! -Krzyknęła rozłoszczona
-Przepraszam, nie zrobiłem tego specjalnie.
Klacz złagodniała
-Nie, to ja przepraszam, nie powinnam była się tak unosić, wybacz. -Zawstydziła się, po krótkiej chwili ciszy dodała- Jestem Orania, a ty?
-Jovish.
-Jesteś nowy?
-Tak, przed chwilą dołączyłem, może mnie oprowadzisz?
-Tak, w sumie nie mam nic lepszego do roboty...-Mruknęła cicho
-To dokąd? -Zapytałem zaciekawiony odpowiedzią 
 
Orania?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz