CD Oranii
Podczas wieloletniej wędrówki napotkałem
wiele koni i wiele przygód. Jedynym, celem podróży było stado Mysterious
Valley. Pomimo iż byliśmy na drugim końcu świata i tak chcieliśmy być
tam. Nikisha pragnęła prawdziwego domu, ja zresztą też. Po 5 latach
wędrówki w końcu trafiliśmy tam gdzie chcieliśmy, do Mysterious Valley.
Ruszyłem spokojnym kłusem w stronę stada. Gdy wkroczyłem na ich tereny od razu zauważyłem alfę zmierzającego w naszą stronę. -Jestem Jovish, a to Nikisha. Szukamy stada, ale nie zwykłego, szukamy Mysterious Valley. Czy to tu? -Zapytałem karego ogiera -Tak, to tu. Jestem Dęblin, alfa tego stada. -Odpowiedział -Czy możemy dołączyć? -Wtrąciła się Nikisha, ogier zamyślił się, lecz po chwili odpowiedział: -Możecie, ale co potraficie, jakie macie moce i żywioły? -Ja mam moce mroku, no i jego żywioł. Strasznie chciałabym być wojowniczką, mam w tym doświadczenie stoczyłam już parę walk...-Mruknęła Nika -Ja mam za to moce wody, woda jest ma moje rozkazy. Żywioł tak jak moce, woda, no i ja też mógłbym być wojownikiem. Mam nawet większe doświadczenie niż Nika. -Okey, to niech tak będzie, ja nie mam czasu, więc sami się oprowadźcie. -No dobra...-Powiedziała Nika i ruszyła kłusem w stronę lasu, ja ruszyłem w przeciwną stronę. Dęblin gdzieś zniknął. -Spotkamy się tu za godzinę! -Zarżałem do Nikishy, sisotra tylko przytaknęła i zniknęła w lesie. Ruszyłem kłusem po terenach stada. Rozproszony i zaskoczony tym jak szybko alfa się zgodził na dołączenie wpadłem na jakąś klacz. -Uważaj jak leziesz! -Krzyknęła rozłoszczona -Przepraszam, nie zrobiłem tego specjalnie. Klacz złagodniała -Nie, to ja przepraszam, nie powinnam była się tak unosić, wybacz. -Zawstydziła się, po krótkiej chwili ciszy dodała- Jestem Orania, a ty? -Jovish. -Jesteś nowy? -Tak, przed chwilą dołączyłem, może mnie oprowadzisz? -Tak, w sumie nie mam nic lepszego do roboty...-Mruknęła cicho -To dokąd? -Zapytałem zaciekawiony odpowiedzią
Orania?
|
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz