niedziela, 9 lutego 2014

Od Oranii

CD Slayera

-Dzięki.-uśmiechnęłam się do niego.
-Nie ma za co. Mówię co myślę.-odwzajemnił uśmiech.
Poszłam za jego przykładem i również spojrzałam w niebo. Gwiazdy coraz wyraźniej zaczęły się odcinać od granatowego tła i mrugać do nas przyjaźnie.
-Wielka Niedźwiedzica.- usłyszałam z boku głos Slayer'a i odwróciłam się ku niemu. Patrzył w kierunku północnym. Powędrowałam za jego wzrokiem i również natrafiłam na dość duży gwiazdozbiór.
-Jak dla mnie bardziej pasuje do niego nazwa Wielki Wóz.-stwierdziłam. -Tam jest dyszel, widzisz?
Pokiwał głową.
-A nad Wielkim Wozem jest Mały Wóz, na końcu jego dyszla jest Gwiazda Polarna.-odparł zafascynowany, wpatrując się w niebo.
Tym razem to ja pokiwałam głową.
-Pomaga odnaleźć drogę wędrowcom... Zawsze jest na północy.
Odwróciłam się w bok i spojrzałam ku zachodowi, gdzie pomarańczowe chmury były już ledwo widoczne.
-Widzisz tamten najjaśniejszy punkt na niebie? To Wenus.-wskazałam łbem niewielką, jednak jasno świecącą kropkę. -Zawsze jest widoczna tylko 3 godziny przed wschodem słońca, albo 3 godziny po zachodzie.
-Wenus?-powtórzył, wpatrując się w planetę. -Zawsze myślałem, że to zwykła gwiazda...
Zaśmiałam się cicho.
-Ja w zasadzie też dowiedziałam się o tym niedawno.-uśmiechnęłam się do niego.

Slayer?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz