CD Jennifer
- Jak uważasz - odparłem przyjaźnie - Aczkolwiek ja cię nie wyrzucam.
Jennifer chwilę się westchnęła.
- Ja już nie wiem co robić. Brakuje mi Księcia.
- Znajdziesz kogoś innego. Obawiałem się tego od początku. On po prostu taki jest.
- Tak. Taki jest, ale myślałam, że mnie kocha.
- To że go tu nie ma nie znaczy, że nie kocha.
- A cóż innego może znaczyć? Zostawił mnie. Porzucił.
- Skąd pewność, że w ogóle wiedział, gdzie odchodzisz? Głowa do góry Jenn. Pokaż ogierom tą ślicznotkę. Porzuć Księcia w niepamięć.
- Nie mów tak.
- Zresztą rób jak chcesz - posłałem jej pocieszający uśmiech.
- Muszę to przemyśleć - odparła.
- Ja ci nic więcej nie podpowiem. Może potrzebujesz pomocy innej klaczy? Ja naprawdę się nie znam na takich rzeczach.
Jennifer?
- Jak uważasz - odparłem przyjaźnie - Aczkolwiek ja cię nie wyrzucam.
Jennifer chwilę się westchnęła.
- Ja już nie wiem co robić. Brakuje mi Księcia.
- Znajdziesz kogoś innego. Obawiałem się tego od początku. On po prostu taki jest.
- Tak. Taki jest, ale myślałam, że mnie kocha.
- To że go tu nie ma nie znaczy, że nie kocha.
- A cóż innego może znaczyć? Zostawił mnie. Porzucił.
- Skąd pewność, że w ogóle wiedział, gdzie odchodzisz? Głowa do góry Jenn. Pokaż ogierom tą ślicznotkę. Porzuć Księcia w niepamięć.
- Nie mów tak.
- Zresztą rób jak chcesz - posłałem jej pocieszający uśmiech.
- Muszę to przemyśleć - odparła.
- Ja ci nic więcej nie podpowiem. Może potrzebujesz pomocy innej klaczy? Ja naprawdę się nie znam na takich rzeczach.
Jennifer?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz