Gdy się obudziłam zobaczyłam ,że Książę
spał. Westchnęłam. Nie miałam już sił zostawać w Stadzie Błękitnego
Księżyca. Pocałowałam swego partnera w policzek.
- Nigdy Cię nie zapomnę - wyszeptałam.
Po czym spojrzałam na Johnny'ego. - Kocham Cię synku - wyszeptałam Wyszłam przed jaskinię. Odwróciłam się ostatni raz spojrzałam na nich gdy spali. - Nigdy was nie zapomnę - te słowa powiedziałam z trudem. Pamiętam wszystko , każdą chwilę , każdą minutę z Księciem.Nigdy tego nie zapomnę. Wyruszyłam w podróż dookoła świata może gdzieś się zatrzymam ale wątpię w to. *Kilka miesięcy później* Chodziłam i chodziłam. Zwiedziłam chyba cały świat. Szukałam jakiegoś stada. Lecz nie mogłam go znaleźć. Nagle zobaczyłam jakiegoś ogiera w oddali. Kogoś mi przypominał. Przyjrzałam się. Przecież to Dęblin! Ale co on tutaj robi? Dobra nie ważne. Zaczęłam galopować w jego stronę.Kiedy dotarłam do niego. Byłam trochę zdyszana ale cóż... - Dęblin! - te słowa jedynie wyszły z moich ust - Jennifer? Co ty tutaj robisz?! - spytał - Ja odeszłam z SBK ! - powiedziałam - Wiesz gdzie jest jakieś stado? <Dęblin?> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz