czwartek, 23 stycznia 2014

Od Havany

CD historii Dęblina

Uśmiechnąłem się. Okrążyło mnie ciepło i uczucie szczęścia. ,,I pomyśleć, że spotkałam takiego ogiera jak Dęblin...”
-Ja ciebie też, złotko- zachichotałam i wtuliłam głowę w miękką sierść ogiera.
Promienie zachodzącego, zimowego słońca teraz zaczęły mocno razić w oczy. Przymrużyłam je delikatnie, zatapiając się w ciszy. Dęblin ucałował mnie w czoło. Uśmiechnęłam się delikatnie. Zadrżałąm lekko.
-Zimno ci?- zapytał troskliwie, patrząc na mnie.
-Nie, może trochę. Nie wstawaj. Tak mi dobrze- powiedziałąm i z powrotem oparłam głowę o ogiera.
-Dużo koni już dołączyło- zagadałam
-Tak, bardzo dużo. Nawet trochę się dziwę- odpowiedział, opierając głowę o moją.
-Niby czemu? To dobrze. Przynajmniej nie błąkając się bez sensu. Znasz wszystkie osoby?- spytałąm cicho, spoglądając w szumiące fale morza.

<Dęblin? Wena perfidnie mnie opuszcza, ale co się dziwić po napisaniu czterech opowiadań...>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz