CD Miriam
-Jesteś denerwująca...-stwierdziłem, nie przestając jej całować.
Zachichotała cicho i również obdarzyła mnie paroma namiętnymi całusami, zanim cokolwiek odpowiedziała.
-Za to mnie przecież kochasz, czyż nie?-zatrzepotała rzęsami niczym rasowa uwodzicielka i delikatnie przygryzła wargi.
-Skąd ta pewność?-spytałem.
-Nie umiesz kłamać.-odparła, znów śmiejąc się cicho.
Pocałowałem ją i zbliżyłem się jeszcze bardziej, na tyle, na ile było to możliwe. Zacząłem całować ją po pysku i szyi, gdy nagle usłyszałem cichy szelest. Gwałtownie odwróciłem głowę. To, co stanęło mi przed oczami było ostatnim widokiem, jaki chciałem w tym momencie zobaczyć...
-Rzeczywiście, nie umie kłamać.-potwierdziła chłodnym głosem Havana.
Miriam? Havana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz