CD Jennifer
-Och, hej!-uśmiechnąłem się przyjaźnie.
Klacz również niby odwzajemniła mój uśmiech, jednak jakby nieco niepewnie. Wyczułem, że dręczy ją trochę sprawa wczorajszego pocałunku... Nie zamierzałem jednak znowu poruszać tego tematu. Nic się przecież nie stało i tego się trzymajmy...
-Jakieś plany na dzisiaj?-zagadnąłem rześko, chcąc odciągnąć ją od myśli, które zapewne pałętały jej się teraz po głowie.
Jennifer?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz