piątek, 9 maja 2014

Od Castiela

CD Filjan

-Super.-przytaknąłem ochoczo.
Starałem się zachować dobrą minę do złej gry, aczkolwiek męczyły mnie wyrzuty sumienia, ilekroć tylko spojrzałem na kwiat magnolii, wpięty w grzywę klaczy i kołyszący się przy każdym jej ruchu.
Co ona sobie o mnie pomyślała? Jesteśmy zwykłymi przyjaciółmi, a ja już wyobrażam sobie nie wiadomo co... Zaraz, zaraz, Castiel! Ty nic sobie nie wyobrażasz, jasne?...
No cóż, prawda była jednak zupełnie inna.
Za każdym razem, kiedy patrzyłem na Filjan, serce biło mi szybciej.
Klacz posłała mi niepewny uśmiech, a ja go odwzajemniłem, tyle że jeszcze nie pewniej...

Filjan? Nie ma sprawy, moje też takie jakieś badziewne xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz