CD Filjan
Wpatrywałem się w nią w lekkim szoku, jednak nie chciałem dać tego po sobie poznać. Niech nie myśli sobie, że to cokolwiek między nami zmienia...
-Więc to ty...-stwierdziłem łagodnym głosem.
Tym razem to ona wyglądała na zdziwioną.
-Co masz na myśli?-spytała szybko, z taką miną, jakby była to sprawa życia i śmierci.
Uśmiechnąłem się uspokajająco.
-Nic takiego. Po prostu już o tobie słyszałem... Tata opowiadał mi o wszystkich członkach dawnego stada i wymieniał tych, którzy są teraz tutaj. Wśród nich była właśnie klacz o imieniu Misaco, ale nie miałem pojęcia, że Misaco i Filjan to ta sama osoba... Dlaczego ukrywałaś to przed wszystkimi?
Filjan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz