CD Nemezis
Kiedy nazbierałem odpowiednich ziół szybko wróciłem do swojej jaskini, całe szczęście nikogo nie spotkałem po drodze.
-
Jestem już! - krzyknąłem wchodząc do środka, lecz nikogo tam nie
zastałem. Cholera! Gdzie on polazł? Upuściłem zioła i szybko wybiegłem.
Moje ciało, gdzieś sobie łazi na oślep, przecież mogą go zabić! A to
oznacza... że mogą zabić mnie. W panice zacząłem krzyczeć "Ej ty,
ślepy!", przecież nie znałem jego imienia. Rozglądałem się po całej
okolicy aż w końcu na kogoś wpadłem, całe szczęście, że nie odszedł
daleko. Kiedy nazbierałem odpowiednich ziół szybko wróciłem do swojej jaskini, całe szczęście nikogo nie spotkałem po drodze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz