piątek, 7 marca 2014

Od Rossy

C.D Qerida.

Spojrzałam na niego.
- N... Na pewno? - spytałam.
Moje oczy się zaszkliły. Ogier podszedł do mnie.
- Tak. - powiedział.
Wtem ruszyliśmy przed siebie. Co chwilę obracałam się. Byłam przerażona. Bałam się jak nigdy dotąd. Nagle wpadłam na swego ojca. Odskoczyłam i pobiegłam za drzewo nie chciałam by mnie widział. Tak się bardzo bałam.
- Rossa to ja Jack. - powiedział głos zza drzew.
Nie odpowiedziałam na to. Wtem Qerido podszedł do mnie od tyłu.
- Ross spokojnie to twój ojciec. - powiedział ogier.
Nieśmiało wyszłam zza drzewa. Popatrzyłam na ojca.
- Co się stało? - spytał Jack.
- W.. Wojna znowu te wspomnienia. - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Spokojnie. Nie musisz się bać. - powiedział Jack.
- Za p...późno. - odparłam.
Podeszłam do Qerida.
- Boję się. - wyszeptałam.
Mój tata poszedł a przyjaciel na mnie popatrzył.

(Qerido?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz