piątek, 7 marca 2014

Od Dęblina

CD Jack'a

-Odbiło ci!-wrzasnąłem do niego.
-Nie bardziej, niż przedtem...-odparł z łobuzerskim uśmieszkiem.
Był moim przyjacielem, ale nie potrafiłem go zrozumieć... Humor i sarkazm nie opuszczały go nawet w obliczu ewentualnej śmierci. Zastanawiałem się ile razy mnie jeszcze zadziwi...
-Niech ci będzie...-odparłem, odwracając się ku Arsenowi. Obcy ogier chyba chciał to wykorzystać i stanął dęba, jednak nie przewidział, że nie jestem taki głupi, za jakiego mnie ma. W tym samym momencie wierzgnąłem tylnymi nogami, trafiając go w miękkie podbrzusze. Wyrwał mu się zduszony okrzyk i padł jak długi na ziemię, dysząc ciężko. -Ale dopiero teraz!-dokończyłem.
Upewniwszy się, że Jack da sobie radę jeden na jednego, podbiegłem do Arsena.
-Trzeba sprowadzić Niebieską!-krzyknąłem.

Arsen? Jack?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz