CD Szebry
Popatrzyłem na klacz.
-Wiem o czym myślisz, ja też nie jestem z tego powodu szczęśliwy...-skrzywiłem się lekko, pomyślawszy sobie o piekle, jakie już niedługo rozgorzeje.
-Ale nie wolno się poddawać!-zawołała bojowym głosem Szebra.
Pokiwałem głową.
-Będzie dobrze.-zapewniła.
Uśmiechnąłem się do niej i nagle wpadł mi do głowy "genialny" plan.
-Szebra, co ty na to, żeby skopać kilka morskich zadów??-spytyałem z łobuzerskim uśmieszkiem.
Szebra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz