CD Szebry
Szebra przystanęła, więc poszedłem w jej ślady i zrobiłem to samo.
- Jesteśmy na miejscu - powiedziała, zataczając pyskiem koło
Pierwsze, co wpadło mi natychmiast w oko, było drzewo. Ogromne,
rozłożyste i stare, wzbudzające zachwyt i zapierające dech w piersiach.
Wiodący przeczuciem, podszedłem ku niemu, przyglądając mu się z wielkim
zainteresowaniem i zachwyceniem. Gdy stanąłem tuż koło pnia, który był
grubszy niż ja, spoglądnąłem w górę. Promyki, które już grzały,
nieśmiało przebijały się przez gęste listowie, a wiatr lekko poruszał
najmniejszymi gałązkami i liśćmi. Szebra podeszła do mnie, a jej wzrok
skupił się na wodzie.Odwróciłem pysk od drzewa i spojrzałem na nią
- Co jest? - spytałem
(Szebra?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz