Imię: Kyi
Płeć: klacz
Wiek: 4 lata
Cechy charakteru: Kyi jest humorzastą i temperamentną klaczą. Nie jest gburowata, ale też nie przyjacielska. Dba o siebie i nie pozwala się obrażać. Nie mówi bardzo dużo, ale nie jest też małomówna. Nie lubi komplementów. Parę razy, kiedy usłyszała od jakiegoś ogiera, że jest piękna lub urocza-zawstydzała się. Po bliższym poznaniu okazuje się całkiem mądrą i wartościową klaczą. Nie każdemu jednak musi podobać się jej charakter. Czasem boi się uczuć, a najbardziej jednego-miłości. Nie przywiązywała się nigdy za bardzo do jednego miejsca lub konia, bo i tak zawsze wkrótce je opuszczała. Nie zostawia nikogo w potrzebie. Każdy może liczyć na jej radę i pomoc. Mimo wszystkich pozorów jest klaczą wrażliwą i raczej towarzyską.
Stanowisko: Szamanka
Żywioł: Magia
Moce: Magia jest nieograniczona...
Partner: Boi się miłości. Ale nie powiedziała, że nigdy się nie zakocha.
Rodzina: matka-Shete, opiekunka-Risony, ojciec-Wisco
Historia: Jej matka była taką samą wędrowniczką jak ona. Nigdy długo nie zagrzała nigdzie miejsca, z wyjątkiem stada, do którego należał Wisco. Zaszła z nim w ciążę, a klacz Alfa, ktora się w nim kochała wygnała ich. Chcieli wędrować razem, ale przewrotny los rozdzielił ich podczas ucieczki przed dzikim kotem. Odbiegli w różne strony i nie mogli się odnaleźć. Matk nauczyła ją paru sztuczek. Wychowywała ją do pierwszego roku życia, a później, jak nakazywała tradycja jej rodu-musiała ją opuścić. Nie pozostawiła jej jednak samej sobie. Znalazła jej opiekunkę, ponieważ bardzo kochała córkę. Kyi pokochała Risony ponad wszystko. W iweku dwóch lat miała bardzo wybuchowy charakter. Pamięta kłótnię, podczas której odprawiła ukochaną opekunkę. Do tej pory tego żałuje. Zaczęła prowadzić samotny tryb życia. Nie wiedzieć czemu zawsze znajdowała sie tam, gdzie ktoś akurat potrzebował pomocy. I tak też spotkała Nowela. Bardzo go polubiła. Wyleczyła go, a później za jego namową zaczęli szukać jego rodzeństwa. Jej dalsze losy dopiero się toczą...
Właściciel: tagada
Inne zdjęcia:
Płeć: klacz
Wiek: 4 lata
Cechy charakteru: Kyi jest humorzastą i temperamentną klaczą. Nie jest gburowata, ale też nie przyjacielska. Dba o siebie i nie pozwala się obrażać. Nie mówi bardzo dużo, ale nie jest też małomówna. Nie lubi komplementów. Parę razy, kiedy usłyszała od jakiegoś ogiera, że jest piękna lub urocza-zawstydzała się. Po bliższym poznaniu okazuje się całkiem mądrą i wartościową klaczą. Nie każdemu jednak musi podobać się jej charakter. Czasem boi się uczuć, a najbardziej jednego-miłości. Nie przywiązywała się nigdy za bardzo do jednego miejsca lub konia, bo i tak zawsze wkrótce je opuszczała. Nie zostawia nikogo w potrzebie. Każdy może liczyć na jej radę i pomoc. Mimo wszystkich pozorów jest klaczą wrażliwą i raczej towarzyską.
Stanowisko: Szamanka
Żywioł: Magia
Moce: Magia jest nieograniczona...
Partner: Boi się miłości. Ale nie powiedziała, że nigdy się nie zakocha.
Rodzina: matka-Shete, opiekunka-Risony, ojciec-Wisco
Historia: Jej matka była taką samą wędrowniczką jak ona. Nigdy długo nie zagrzała nigdzie miejsca, z wyjątkiem stada, do którego należał Wisco. Zaszła z nim w ciążę, a klacz Alfa, ktora się w nim kochała wygnała ich. Chcieli wędrować razem, ale przewrotny los rozdzielił ich podczas ucieczki przed dzikim kotem. Odbiegli w różne strony i nie mogli się odnaleźć. Matk nauczyła ją paru sztuczek. Wychowywała ją do pierwszego roku życia, a później, jak nakazywała tradycja jej rodu-musiała ją opuścić. Nie pozostawiła jej jednak samej sobie. Znalazła jej opiekunkę, ponieważ bardzo kochała córkę. Kyi pokochała Risony ponad wszystko. W iweku dwóch lat miała bardzo wybuchowy charakter. Pamięta kłótnię, podczas której odprawiła ukochaną opekunkę. Do tej pory tego żałuje. Zaczęła prowadzić samotny tryb życia. Nie wiedzieć czemu zawsze znajdowała sie tam, gdzie ktoś akurat potrzebował pomocy. I tak też spotkała Nowela. Bardzo go polubiła. Wyleczyła go, a później za jego namową zaczęli szukać jego rodzeństwa. Jej dalsze losy dopiero się toczą...
Właściciel: tagada
Inne zdjęcia:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz