CD historii Rossy
Podbiegłem i zatrzymałem ją.
-Chciałem tylko powiedzieć, że to nie powód do obrażania, ponieważ mam takie wrażenie. I życzę szczęścia. Masz rację... Nie warto tego przedłużać. Dajmy spokój, ale pamiętaj, że ja nadal jestem twoim przyjacielem, chociaż wiem, że ty już nie uważasz mnie. Życzę żebyś znalazła szczęście. Dziwię się, że ty będziesz mnie nadal kochać, bo ja nie zasługuję na miłość- westchnąłem
Podszedłem do niej bliżej i pocałowałem prosto w jej delikatne chrapy.
-Przepraszam- szepnałem i odwróciłem się w inną stronę
<Rossa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz