CD opowiadania Niebieskiej
Gdy zauważyłam, że zbliża sie do mnie, przyspieszyłam, a czując wiatr w grzywie i ogonie zaśmiałam się. Cwałowałam jak szalona, zapomniawszy o bożym świecie. Teraz liczyło się tylko by nie przestać biec. Nigdy. Jednak w końcu musiałam stanąć, gdy usłyszałam za mną wołanie Niebieskiej. Zwolniłam do galopu, kłusu, aż wreszcie przeszłam do stępu i zawróciłam. Klacz wołała mnie z mety. Uśmiechnęłam się przepraszająca, gdy znalazłam się przy niej. - Sory... , ale nie mogłam się opanować - wytłumaczyłam się - Nieźle biegłaś - dodałam, by ją udobruchać Rozpromieniła się (Niebieska?) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz