wtorek, 11 lutego 2014

Od Oranii

CD Fiksa

Delikatnie się od niego odsunęłam.
-Coś się stało?-spojrzał na mnie zdziwiony.
-Nie, a właściwie...-zawahałam się przez chwilę. -A właściwie tak.
Zmierzył mnie czujnym, a zarazem troskliwym spojrzeniem.
-Więc mów.-polecił.
Zacisnęłam powieki i wzięłam głęboki wdech. Przecież w końcu trzeba będzie odbyć tę rozmowę, a lepiej wcześniej, niż później. I tak nic się już nie zmieni.
-Fiks... Ja nie mam zamiaru się o nic wykłócać, ani mścić i oczekuję togo samego od ciebie. Wiem, że masz prawo być wściekły i nie zabraniam ci tego, ale Fiks, zrozum... Ty w ogóle się mną nie interesujesz, olewasz mnie i dlatego...-raz jeszcze wzięłam głęboki wdech. -I dlatego chcę, żebyśmy się rozstali.

Fiks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz