czwartek, 23 stycznia 2014

Od Havany

Akurat stałam przy Wodopoju Lorangi. Wpatrywałam się w delikatną toń wody, na której nie było widać żadnego ruchu. Niezmiernie się cieszyłam m.in. z powodu znalezienia miejsca na ziemi i z tego wszystkiego. Wtem ktoś zaszedł mnie od tyłu i przykrył oczy. Zaśmiałam się cicho.
-Jack?- spytałam, próbując odkrywać oczy.
-Nie- odpowiedziała postać.
-Dęblin...
-Sto procent pewności?
-Nawet dwieście- zachichotałam.
Odkrył mi oczy i stanął obok mnie, uśmiechając się promiennie. Spojrzałąm na jego uśmiechniętą twarz i błyszczące oczy.
-Wiedziałam, że to ty- stwierdziłam, odwracając głowę w kierunku jeziora.
-Tak, akurat...
-Tak, chcesz się ze mną droczyć?- zaśmiałam się
Dęblin zaśmiał się cicho. Teraz przyjżałam się jego sylwetce. Ogier był muskularnie zbudowany, o długich, mocnych nogach i sylwetce w kształecie ,,prostokąta”. Był wyższy ode mnie, mój czubek głowy sięgał mu do chrap. Jednak to nie przeszkadzało.
-Przejdziemy się- spytałam ochoczo.
Ogier spojrzał na mnie i przytaknął, znowusz się uśmiechając. Odwróciłam głowę tak, że moja grzywa udeżyła Dęblina w twarz.
-Przepraszam Dęblinku- zachichotałam.
-Widzę, że ktoś tu sobie grabi- powiedział, uśmiechając się coraz szerzej.
-Grabić to sobie możesz u mnie- odpowiedziałam żartobliwie.
-Za dużo energii- stwierdził.
-Na to jest rozwiązanie... Galop nad...
-Nad Rajską Plażę- przerwał mi ogier.
-Ładnie to tak przerywać klaczy?- podniosłam lewą brew ku górze i uśmiechnęłam się złośliwie.
-I tak byś nie miała pomysłu- odrzekł, spoglądając na mnie.
-Skąd wiesz? Może akurat bym miała...- powiedziałam przekręcając głowę.
-To galop nadal aktualny?- spytał, opierając się o drzewo.
-Jak nie jak tak. No chyba, że się boisz przegrać z klaczą?- na mojej twarzy zaistniał łobuzerski uśmiech.
-A to mają być wyścigi? No więc, dozobaczenia na mecie- zachichotał.
Uśmiechnęłam się i pogalopowałam w stronę plaży, w kierunku wiejącej bryzy i morskiego powietrza, w kierunku wiejącego wiatru, który miło szarpał moją grzywę i muskał lekko i delikatnie sierść.
 
<Dęblin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz