CD historii Miriam
Patrzyłam na ogiera jakbym chciała go zabić wzrokiem. I o mało mi się to udało. Kotłowało się we mnie, nie czułam już teraz nic. Pustkę i czarny dym... nienawiści?
-Hav...- stęknął ogier.
-Nie musisz się tłumaczyć- syknęłam i odwróciłam się.
Dęblin wybiegł z jaskini i podbiegł do mnie chwytając mnie za bok. Gwałtownie odrzuciłam go i spojrzałam w jego stronę.
-I ty jeszcze śmiesz mnie dotykać!? Idź to swojej ukochanej nowej klaczki, zabawić się z nią. Nie sądziłam, że do tego dojdzie. Weź zniknij mi z oczu, nie chcę cię więcej wiedzieć, rozumiesz!?- krzyknęłam mu w twarz.
-Havana... Ja...
-Żadne ja! Widziałam co widziałam! Jeśli mnie nie kochasz to... to czemu mi dotychczas tego nie powiedziałeś!!! Odwal się i zostaw mnie- obrzuciłam go pełnym pogardy spojrzeniem i odeszłam parę kroków.
<Dęblin? Miriam?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz