CD opowiadania Castiela
Spojrzałam na niego, tak jakby powiedział coś przesadnie oczywistego
- Oczywiście, że tak - powiedziałam po czym pocałowałam go. Po chwili
wyszliśmy z jaskini. Gdy byliśmy już na miejscu miałam wrażenie, że to
miejsce jest jeszcze piękniejsze niż przedtem. Co prawda wtedy, gdy tu
byłam ostatni raz nie znałam jeszcze Castiela i było to dawno, a
mianowicie jeszcze przed moim odejściem. Rozejrzałam się po tej cudnej
łące. Całą moją historię o miłości życia wyobrażałam sobie inaczej, ale
szczerze mówiąc ta wersja jest o wiele lepsza. Misaco... Miałam
wrażenie, że ktoś je wypowiada, moje imię. Teraz mam wrażenie, że myślę o
innej osobie...
- Castiel... - zaczęłam
- Tak?
- Wiesz... Tak naprawdę mam na imię Misaco... - powiedziałam po czym
przeszedł mnie zimny dreszcz. Dawno nie wspominałam i nie wypowiadałam
swojego imienia.
(Castiel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz