CD Dęblina
- Przyjdą, muszą pewnie jeszcze coś załatwić - powiedziałam z uśmiechem
ale też trochę się bałam, trzeba nie tracić nadziei pomyślałam
- Kurcze.... a może coś im się stało może ich pojmali - zaczął panikować Dęblin cały roztrzęsiony
- Nic im nie jest naprawdę - zapewniałam go i właśnie w tym momencie
konie zaczęły się zbierać. uśmiechnęłam się do Dęblina i widać on też
się rozluźnił
Dęblin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz