niedziela, 9 lutego 2014

Od Slayer'a


 CD Oranii
-Gwiazdy.... Są tak daleko. Takie odległe i tajemnicze. Zdaje się, że wiemy o nich wszystko ale to dopiero początek. Nie znamy ich tajemnic i nie poznamy, no chyba, że sami się nimi staniemy...- rzekłem tajemniczo, wpatrzony w dal.
Ciekawe, czy ta przemowa choć trochę zdziwiła Oranię. Myślę, że tak. Nagle mówię coś całkowicie bezsensownego....Z ukrytym gdzieś tam sensem. Może się ze mnie śmiała? Nie zdziwiłoby mnie to. Nie miałem jednak odwagi na nią spojrzeć.
Ziewnąłem przeciągle. Nagle straszliwie zachciało mi się spać. Ale nie chce mi się żegnać z Oranią. Wyjątkowo dobrze mi się z nią rozmawia. A to dziwne. No ale każdy z nas jest inny. Nie, znowu bredzę przez sen.
-Chyba będę się już zbierał. - odezwałem się w końcu
-Co, przynudzam Cię? - spytała
-Nie, no co ty. Jestem po prostu wyczerpany. Dziękuję za ten miły dzień. Miło było Cię poznać i spotkać. Do jutra - pożegnałem się


Orania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz